Year of Books


Year of Books Zuckerberga zakończył się trzy lata temu. Mark Zuckerberg zaproponował wtedy 25 książek. Oto lista tych, które zostały wydane w Polsce, wraz powodami, dla których, moim zdaniem, warto po nie sięgnąć.

Moisés Naim „Koniec władzy”

Książka została wydana po raz pierwszy w 2013, gdy jeszcze nikt nie wyobrażał sobie, że do władzy dojdzie Donald Trump, a strach przed PiSem wielu wydawał się przesadzony. Być może jednak opisany w niej problem przyczynił się do obecnego stanu rzeczy? Czym było liberum veto i jakie wywołało skutki, nie trzeba chyba nikomu w Polsce tłumaczyć. Moises Naim sugeruje, że współczesny świat to świat, w którym władza jest tak bardzo rozproszona, że może to doprowadzić do katastrofy. Obecnie dużo łatwiej niż kiedykolwiek być jak biblijny Dawid i pokonać „Goliata”, a przynajmniej sparaliżować jego decyzyjność. Może właśnie ten „imposybilizm władzy” sprawił, że ludzie głosowali na „make America great again”, „wstawanie z kolan” czy Brexit?

Nota wydawcy:

Autor z niezwykłą wnikliwością przedstawia procesy zachodzące we współczesnym świecie, które mają wpływ na sposób, w jaki ludzie sprawują władzę w swoich wspólnotach. Rozpoczyna od tezy, iż na skutek rozmaitych zjawisk władza w dzisiejszym świecie nie tylko pozostaje rozproszona, ale też uległa degeneracji. Jest wprawdzie bardziej dostępna, ale rządzącym wolno znacznie mniej niż kiedyś. Przyczyn tego stanu rzeczy autor upatruje w zjawiskach związanych z rewolucją technologiczną, przemianami gospodarczymi, społecznymi, demograficznymi, obyczajowymi i polityką. Makropotęgi przestały zyskiwać na sile; pojawiły się za to mikropotęgi, które tym pierwszym mogą zagrażać – twierdzi Naim. Autor prezentuje teorię kanałów władzy. Są ich cztery: mięsień (legitymizacja przemocy, armia, policja), kod (moralny, nakazy tradycji, standardy postępowania), perswazja (np. reklama, umiejętność przekonania kogoś, żeby robił to, co chcemy, żeby robił) oraz nagroda (wynagradzanie pożądanych zachowań). Naim snuje teorie o tym, jaki wpływ ma stosowanie tych narzędzi na poziom dostępnej władzy i szczęśliwości ludzi. Opisuje, w jaki sposób dziś dopuszcza się ludzi do władzy i wyklucza z jej kręgów. I odwołuje swoje obserwacje do procesów zachodzących na wolnym rynku. Książka została wydana w Stanach Zjednoczonych 2013 roku, zbierając doskonałe recenzje m.in. Billa Clintona, Francisa Fukuyamy, Arianny Huffington i George’a Sorosa. Była też na liście najlepszych książek roku 2013 według Financial Times i zdobyła nominację do Financial Times and Goldman Sachs Business Book of the Year Award.    

Daron Acemoglu, James A. Robinson „Dlaczego narody przegrywają”

Być może po lekturze „Końca władzy” Moisésa Naima ktoś dojdzie do wniosku, że jednak silna władza w putinowskim stylu rozwiązałaby większość problemów. Książka Acemoglu i Robinsona zdecydowanie rozwieje te wątpliwości. Autorzy podkreślają, że centralizacja władzy jest fundamentalnym warunkiem sukcesu danego państwa, ale tylko gdy nie jest to władza absolutna. Wręcz przeciwnie: wyłącznie państwa oparte na podziale władzy, mogą zapewnić swoim obywatelom pomyślność i w ten sposób odnieść sukces. Wszelkie instytucje państwa powinny mieć charakter włączający, czyli działać w interesie wszystkich obywateli, a nie tylko garstki „wybrańców”.  Taki stan rzeczy można osiągnąć poprzez silne społeczeństwo obywatelskie. Nie jest to łatwe, zwłaszcza, że to właśnie instytucje włączające pomagają tworzyć takie społeczeństwa, a dyktatury je niszczą, narody tkwią więc w błędnym kole na (prawdopodobnie przypadkowo) wybranej wcześniej drodze. W książce zamieszczono sporo przykładów, najbardziej znany i oczywisty to podzielona Korea, Północna – oparta na wyzysku i Południowa z instytucjami włączającymi. Geny zamieszkujących ten obszar ludzi, klimat, dziedzictwo kulturowe w obu Koreach są identyczne, tylko i wyłącznie charakter instytucji wywołał tak kolosalne różnice. Acemoglu i Robinson poruszają też kwestię „twórczej destrukcji”, która następuje w wyniku postępu. Wynalazek maszyny przędzalniczej pozbawił pracy wielu szwaczek, ale pozwolił produkować więcej i taniej, wzbogacając tym samym obywateli i ich państwo i jednocześnie inspirując kolejne postępowe wynalazki. Twórcza destrukcja może zakłócić równowagę sił w danym państwie, nie jest możliwe kontrolowanie jej rezultatów, dlatego dyktatorzy, bojąc się, że w jej wyniku utracą władzę, blokują postęp. Zachowują swoje status quo kosztem nieodzownych przemian. Tak było np. w carskiej Rosji czy w Austro-Węgrzech, gdzie opóźniano choćby budowanie linii kolejowych.  

Nota wydawcy:

Błyskotliwa książka, od której nie da się oderwać. „Dlaczego narody przegrywają” odpowiada na pytania trapiące specjalistów od stuleci: dlaczego niektóre narody są bogate, a inne biedne, dlaczego tak je różnicują majętność i ubóstwo, zdrowie i choroba, dostatek i głód? Co o tym decyduje? Kultura, klimat, położenie geograficzne? A może niewiedza, jak uprawiać politykę? Prosta odpowiedź brzmi: nie. Żaden z tych czynników nie jest determinantą wyznaczającą los społeczności, gdyby bowiem tak było, czym wyjaśnić to, że Botswana stała się jednym z najszybciej rozwijających się krajów świata, podczas gdy inne afrykańskie narody, takie jak Zimbabwe, Kongo, Sierra Leone grzęzną w bagnie nędzy i przemocy? Daron Acemoglu i James Robinson przekonująco dowodzą, że u podstaw gospodarczego sukcesu leżą tworzone przez ludzi instytucje polityczne i gospodarcze (oraz ich brak). Korea, by sięgnąć po jeden z najbardziej fascynujących przykładów, to kraj jednolity ludnościowo, a przecież mieszkańcy Korei Północnej należą do najuboższych na świecie, podczas gdy ich rodacy z Korei Południowych — do najbogatszych. Na południu powstało społeczeństwo pełne zachęt do poczynań gospodarczych, nagradzając innowacje i pozwalające każdemu na wykorzystanie gospodarczych sposobności. Zainicjowany tak sukces gospodarczy stabilnie się utrzymywał, gdyż państwo działało w sposób przewidywalny dla rzesz obywateli i odpowiedzialny względem nich. Tymczasem Koreańczycy na północy skazani zostali  na całe dekady głodu, represji politycznych i funkcjonowania w ramach zupełnie odmiennych instytucji gospodarczych, bez żadnych widoków na zmianę. Za różnicę między obu Koreami odpowiada polityka, która zadecydowała o tak odmiennych trajektoriach rozwoju instytucjonalnego. Argumentację swą Acemoglu i Robinson wspierają niezwykle bogatym, zebranym w trakcie piętnastoletnich badań materiałem historycznym, sięgającym od cesarstwa rzymskiego, przez miasta-państwa Majów, średniowieczną Wenecję, Związek Sowiecki, Amerykę Łacińską, Anglię, Europę kontynentalną, Stany Zjednoczone i Afrykę, i na tej podstawie budują nową teorię ekonomii politycznej, która  podejmuje wielkie kwestie współczesne. (..) „Dlaczego narody przegrywają” to książka, która zmieni wasze spojrzenie na świat i sposób jego rozumienia.

Steven Pinker „Zmierzch przemocy. Lepsza strona naszej natury”

Ataki terrorystyczne to chętnie wykorzystywany przez media temat relacji na żywo, ale nie tylko. Nagłaśniane są wszelkie duże zbrodnie, wypadki i katastrofy. Programy informacyjne przedstawiają częściej złe wiadomości, nic dziwnego, że czasem można odnieść wrażenie, że „kiedyś, to było lepiej”, „świat schodzi na psy” i  zwątpić w nowoczesne, demokratyczne państwa. Steven Pinker w swojej książce twierdzi, że nawet pierwsza i druga wojna światowa nie popsuły poprzedniemu stuleciu statystyk i jest lepiej niż kiedykolwiek. Wskazuje na rolę, jaką w tym wielowiekowym procesie odgrywało prawo i ekonomia. Fascynująca, a jednocześnie pokrzepiająca lektura. Jest jednak jeden aspekt, z którym nie do końca sobie poradziliśmy: przemoc domowa. Podczas, gdy ulice są coraz bardziej przyjazne i bezpieczne, nadal tak samo często giniemy we własnych domach. Ofiarami przemocy domowej są głównie kobiety.

Nota wydawcy:

Czy żyjemy dzisiaj w najbardziej pokojowej epoce w historii ludzkości? Nieustanny zalew informacji o wojnie, przestępczości i terroryzmie sprawia, że świat wydaje się coraz bardziej krwawy. Autor bestsellerów psychologicznych Steven Pinker pokazuje jednak, że natężenie przemocy od wielu stuleci maleje. Jak to się stało? Pinker bada wewnętrzne demony, które skłaniają nas do przemocy, i anioły, które nas od niej odciągają. Następnie pokazuje, jak ideowe i praktyczne zmiany doprowadziły do zwycięstwa lepszej, anielskiej strony naszej natury. Przy okazji autor obala wiele mitów na temat przemocy i przedstawia nowe argumenty na obronę nowoczesności i oświecenia. W książce tej Pinker, za pomocą narzędzi psychologicznych i historycznych, stwarza niezwykły obraz stopniowego zwycięstwa ludzkości nad przemocą.    

Henry Kissinger „Porządek światowy”

Wg Stevena Pinkera żyjemy w najbardziej pokojowych czasach od początków istnienia ludzkości. Wybuchające konflikty w Europie i jej pobliżu, pokazują jednak, że mimo wszystko nie możemy spać spokojnie. Wojna przeraża, nie tylko ogromem cierpienia ofiar i zniszczeń, które czasem możemy oglądać w programach informacyjnych i w mediach społecznościowych. Jej skutki docierają do nas także w postaci fali uchodźców, która tak bardzo przeraziła Europejczyków parę lat temu. A jednak, mimo oczywistości zła wojny, konflikty nie wygasają. Uzgodnienia „na szczycie” wydają się niewiele wnosić. Trudno zrozumieć, dlaczego głowom państw brakuje determinacji do zakończenia konfliktów. Tak jakby chodziło o coś więcej…, jakby gra toczyła się o coś innego niż ludzkie cierpienie i nasz ogólny dobrobyt. Mistrzem rozgrywania sytuacji politycznej jak partii szachów jest Henry Kissinger. Jego książka pozwala zrozumieć sposób myślenia światowych przywódców i zasady tej „gry”.

Nota wydawcy:

Nigdy nie było żadnego prawdziwie globalnego „porządku światowego” – twierdzi Henry Kissinger. Jeden z czołowych współczesnych polityków, dyplomata, doradca prezydentów od lat analizuje wyzwania, przed którymi staje świat w XXI wieku. Odmienne perspektywy historyczne, trwające konflikty, błyskawicznie rozwijana i coraz szerzej dostępna technologia, a przede wszystkim narastające ekstremizmy ideologiczne coraz bardziej dzielą świat. Dlatego wspólnego porządku nie było i być nie mogło. Każdy region, cywilizacja czy imperium tworzyły i wcielały w życie własne koncepcje, gdzie indziej umiejscawiały centrum świata i swoich barbarzyńców. Czym innym był ład dla Chińczyków, a czym innym dla Europejczyków. Na innych fundamentach oparty jest ustrój Stanów Zjednoczonych, a na innych państw, w których główną ideologią jest islam. Kissinger z właściwą sobie przenikliwością analizuje bieżącą sytuację polityczną przez pryzmat historii oraz wydarzeń, w których uczestniczył i które współtworzył. „„Porządek światowy” to Kissinger w całej swojej klasie, łączący ostrość postrzegania świata z szerokim spojrzeniem na współczesność.” Hillary Clinton, „The Washington Post” „Trudno o bardziej współczesną książkę. Kissinger przedstawia problemy dzisiejszego świata i rolę Stanów Zjednoczonych w coraz bardziej rozdartej rzeczywistości.” Michiko Kakutani, „The New York Times” „Przemyślenia Kissingera dotyczące porządku współczesnego świata powinny być lekturą obowiązkową wszystkich kandydatów startujących w najbliższych wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.” „The Financial Times” „Jeżeli uważasz, że współczesne Stany Zjednoczone nie mają problemów, nie sięgaj po tę książkę. Jeżeli jednak dostrzegasz rozpad niegdysiejszego porządku, najnowsze dzieło Kissingera jest właśnie dla ciebie.” John Micklethwait, „The New York Times Book Review”  

Yuval Harari „Sapiens. Od zwierząt do bogów”

Fascynująca książka, która pozwala spojrzeć na dzieje ludzkości z innej, niż przedstawianej zwykle w podręcznikach, perspektywy. Nie ma tu opowieści o królach i władcach, jest historia człowieka jako gatunku. Harari zaczyna od prehistorii, czasów, gdy nie istniała jeszcze cywilizacja, później prezentuje czasy „udomowienia ludzi” przez .. pszenicę. Choć podkreśla, że wczesne losy ludzkości nie były rajem, to można odnieść wrażenie, że w porównaniu do początków cywilizacji, warunków w jakich znaleźli się ludzie, prehistoria była naszym rajem utraconym.

Nota wydawcy:

Siedemdziesiąt tysięcy lat temu homo sapiens był niewiele znaczącym zwierzęciem żyjącym w pewnym zakątku Afryki. W ciągu następnych tysiącleci wyrósł na pana całej planety i postrach ekosystemu. Dziś stoi na progu osiągnięcia statusu boga, gotów dostąpić nie tylko wiecznej młodości, lecz także boskich władz tworzenia i niszczenia. Ludzie istnieli na długo przed narodzeniem sie historii. Sto tysięcy lat temu na ziemi żyło sześć gatunków ludzkich, które nie wyróżniały się niczym szczególnym wśród nieprzebranej liczby innych organizmów. Jak to się stało, ze homo sapiens podbił świat i zdominował planetę, a jego zachowania i idee stały sie decydujące dla losów Ziemi? Autor zabiera nas w podróż do przeszłości i wraca do korzeni ludzkości, aby wyjaśnić najbardziej nurtujące pytania, na przykład: • Czym tak naprawdę jest pieniądz – czyżby jedyny pomost miedzy kulturami? • Dlaczego staliśmy się tacy grubi? • Czy może być coś nienaturalnego w ludzkich zachowaniach z punktu widzenia biologii? • Skąd się wziął patriarchat w tak wielu kulturach? • Czy kapitalizm jest religią? • Które wydarzenia najbardziej wpłynęły na losy ludzkości? Czy na pewno wojny, podboje i koalicje? A może raczej udomowienie zwierząt, wynalazki, ideologie i religie?

Eula Biss „O odporności”

Projekt ustawy zakładający, że szczepienia nie będą obowiązkowe, jako „projekt obywatelski” nie został odrzucony w pierwszym czytaniu przez polski parlament. To może sugerować nieprzekonanym, że powszechny obowiązek szczepień jest kwestią wymagającą dyskusji. Dlatego wszystkim gorąco polecam tę książkę. Znajdziecie co najmniej parę argumentów, które warto przytoczyć w dyskusji z osobami, które mają wątpliwości.

Nota wydawcy:

Szczepić, nie szczepić? Oto jest pytanie! Fakty, plotki i dylematy dotyczące szczepienia dzieci „Nie ma większego ryzyka niż posiadanie dzieci” – ta stara prawda we współczesnym świecie zyskuje ciągle nowe oblicza. Wszyscy usiłujemy ochronić nasze dzieci przed zagrożeniami, zapewnić im zdrowe, beztroskie dzieciństwo i szczęśliwą przyszłość. Jednak nie sposób szczelnie odgrodzić ich od świata i wszelkich wyzwań, które niesie ze sobą życie. Ta świadomość sprawia, że nieustannie targają nami różne wątpliwości. Nie możemy przewidzieć wszystkiego, czasem nie umiemy ocenić konsekwencji swoich wyborów i działań, a niekiedy pozwalamy sobą manipulować. Dotyczy to także kwestii tak poważnej, jak podawanie dzieciom szczepionek. Szczepienie dzieci to dziś temat gorący jak nigdy dotąd. Lekarze straszą wybuchem epidemii odry, krztuśca czy polio, ruch antyszczepionkowy na całym świecie rośnie w siłę, a rodzice małych dzieci nie wiedzą, kto ma rację. I ciągle boją się, że podejmą niewłaściwą decyzję. Co stanowi większe ryzyko – choroba czy konserwanty w szczepionkach? Czy maluszkowi nie zaszkodzi wstrzyknięcie zarazków? Na co warto uodpornić dziecko? Z takimi pytaniami zmagała się również autorka tej książki, Eula Biss. Na własne potrzeby wszechstronnie zgłębiła zagadnienie odporności, a potem postanowiła podzielić się z innymi swoją wiedzą. Jej rozważania, z jednej strony podparte naukowymi dowodami, a z drugiej pełne literackich odniesień, to naprawdę inspirująca lektura. Autorka pisze o sytuacji współczesnych matek, ale stara się jednocześnie osadzić ten problem w perspektywie historycznej i pokazuje, że lęk przed szczepieniami towarzyszył społeczeństwom różnych krajów już od momentu opracowania pierwszych metod zapobiegania epidemiom. Przeczytaj tę mądrą, fascynującą książkę i dowiedz się: – co siedzi w szczepionkach, – czy jesteś w grupie ryzyka, – kto nam zaszczepił te lęki, – jak działa odporność stada, – skąd się wzięły szczepionki, – dlaczego tak trudno czasem zapobiec epidemii.  

Thomas Kuhn „Struktura rewolucji naukowych”

Odkrycia naukowe często przedstawiane są w sposób tabloidowy. Docierają do nas „newsy” o jednostkowych badaniach, których wyniki są kreatywnie interpretowane, bo kontrowersyjny nagłówek lepiej się „sprzedaje”. W rezultacie zamiast informacji otrzymujemy chaos informacyjny. W tym kontekście lektura „Struktury rewolucji naukowych” to pozycja obowiązkowa. Nauka i technologia robią ogromny postęp, ale wbrew pozorom każda dziedzina porusza się w żółwim tempie. „Przełomowe odkrycia” występują naprawdę rzadko.

Nota wydawcy:

Dziełem „Struktura rewolucji naukowych” (1962, 1969) Kuhn ugruntował „ponowoczesny” obraz nauki jako takiej, a nawet wszelkich formacji intelektualnych. W zupełnie niepozytywistycznym duchu opisał nie tyle jej liniowy rozwój, ile „skokowe” przemiany. Nauka, mocno osadzona przez Kuhna w społeczno-kulturowym kontekście, staje się instytucją o własnej strategii. Strategia ta polega na dostosowywaniu zachowań nauk do wybuchających co pewien czas naukowych rewolucji. Stary „paradygmat” jest porzucany, nowy obrasta w zorientowaną na niego „naukę normalną”. Ten mało pocieszający dla pozytywisty obraz nieciągłości znajduje jednak oczywiste potwierdzenie w historii nauki. Jednocześnie „nauki normalne” jakoś się ze sobą na przestrzeni wieków dogadują. Teoria Kuhna zrobiła światową karierę. Dziś, komplikując prostą opowieść z podręczników poszczególnych dyscyplin, nadal zachowuje świeżość i należy do intelektualnego kanonu współczesności.  

Ed Catmull „Kreatywność S.A. Droga do prawdziwej inspiracji”

Podobno czytanie biografii to najlepsza forma rozwoju osobistego. Oczywiście warto też uczyć się od najlepszych a marka Pixar mówi sama za siebie.
Kiedy w 1979 roku powstawała Graphics Group, pionierska wytwórnia komputerowych filmów animowanych, nikt nie przypuszczał, że kilkanaście lat później – pod nazwą Pixar – zrewolucjonizuje ona branżę filmową i zdobędzie ponad 30 Oscarów. Trudno dziś znaleźć kogoś, kto nie słyszał o „Toy Story” czy „Potworach i spółce”. Mała wytwórnia odniosła ogromny sukces, a kluczem do niego było jej nastawienie: najważniejsza jest kreatywność. Gdy w 1986 roku inwestorem strategicznym Pixara został Steve Jobs, sprawy potoczyły się jeszcze szybciej. Dziś Ed Catmull, prezes tej niezwykłej wytwórni, postanowił podzielić się z Tobą swoją wiedzą o technikach zarządzania stosowanych w jego firmie. Według Eda sekret tkwi w umiejętności stworzenia odpowiedniego środowiska pracy: z przestrzenią, która sprzyja komunikacji, swobodą wyboru sposobu pracy i usuwaniem przeszkód hamujących naturalną kreatywność. Ta książka zawiera mnóstwo sprawdzonych recept na to, by stale podkręcać kreatywność, nie zabijać jej biurokracją i uważnie przyglądać się wszystkiemu, co może jej zagrozić.  

I na koniec… science-fiction

Mark Zuckerberg zaproponował w sumie 25 książek, ale z wydanych po polsku zostały nam już tylko trzy. Wszystkie trzy to powieści science-fiction o… inwazji kosmitów. „Ciemny las” jest jedyną książką w tym zestawieniu, której (jeszcze) nie czytałam, więc nie mogę o niej nic napisać.  „Armada” – jedyną, której nie polecam. „Problem trzech ciał” to najlepsze chińskie science-fiction!

Leave a Reply

avatar
  Subscribe  
Powiadom o